Formacja Pan Jezus przynagla św. Faustynę do modlitwy i pokuty:

 

"Masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania" (Dz 1767).

"Napisz to dla dusz wielu, które nieraz się martwią, że nie mają rzeczy materialnych, aby przez nie czynić miłosierdzie. Jednak o wiele większą zasługę ma miłosierdzie ducha, ... jest ono przystępne dla wszelkiej duszy. Wielkie są długi świata zaciągnięte wobec Mnie, mogą je spłacić dusze czyste swą ofiarą, czyniąc miłosierdzie w duchu" (Dz 1317, 1316).

"Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa - to modlitwa o nawrócenie dusz grzesznych; ... ta modlitwa jest zawsze wysłuchana" (Dz 1397).

"Zadaniem twoim jest zdobywać Mi dusze modlitwa i ofiarą, zachęcając je do ufności w miłosierdzie Moje" (Dz 1690).

"Dam ci cząstkę w odkupieniu rodzaju ludzkiego" (Dz 310).

"Pragnę, pragnę zbawienia dusz; pomóż Mi córko Moja, ratować dusze. Złącz swe cierpienia z męką Moją i ofiaruj Ojcu niebieskiemu za grzeszników" (Dz 1032).

"Oddaj temu miłosierdziu Mojemu cześć i chwałę, a uczyń to w ten sposób: zbierz wszystkich grzeszników z całego świata i zanurz ich w przepaści miłosierdzia Mojego. Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę" (Dz 206).   

 

Św. Faustyna odpowiada postem i modlitwą:

"O Jezu, pragnę zbawienia dusz, dusz nieśmiertelnych. W ofierze dam upust sercu mojemu - w ofierze, której się nikt ani domyśli, będę się wyniszczać i spalać niepostrzeżenie świętym żarem miłości Boga" (Dz 235).

"Pali mnie pragnienie ratowania dusz; przebiegam cały świat wszerz i wzdłuż, i zapuszczam sie na krańce jego, do najdzikszych miejsc, by ratować dusze. Czynię to przez modlitwę i ofiarę" (Dz 745).

"Wszystko, co będę czynić - w czystej intencji zadośćuczynienia za grzeszników; to mnie utrzymuje w ustawicznym łączeniu z Bogiem i ta intencja udoskonala czyny moje, bo wszystko, co czynię, czynię dla dusz nieśmiertelnych. Wszystkie trudy i zmęczenia niczym mi są, kiedy pomyślę, że jednają dusze grzeszne z Bogiem" (Dz 619).

"Wszystko czynić, co tylko będzie w mojej mocy, dla ratowania dusz, czynić przez modlitwę i cierpienie" (Dz 735).

"Niech nie zacieśniają serca swego, ale niech obejmują świat cały, świadcząc każdej duszy miłosierdzie przez modlitwę ... Jeżeli w tym duchu miłosierne będziemy, to i same miłosierdzia dostąpimy" (Dz 550).

"A więc miłość nasza ma być wielka dla każdej duszy, począwszy od wybranych, a skończywszy na duszy, która jeszcze nie zna Boga. Modlitwą i umartwieniem docierać będziemy do najdzikszych krajów, torując drogę misjonarzom" (Dz 539).

"W zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem, Odkupicielem dusz, składam dobrowolnie z siebie ofiarę za nawrócenie grzeszników, a szczególnie za te dusze, które straciły nadzieję w miłosierdzie Boże. ... ofiaruję za nich wszystko: msze św., Komunie św., pokuty i umartwienia, modlitwy" (Dz 309).

"Chcę kwitnąć dla Stwórcy i Pana swego, zapomnieć o sobie, wyniszczać się zupełnie na korzyść dusz nieśmiertelnych - to rozkosz dla mnie" (Dz 224). 

"Pragnę przejść w Jezusa, abym mogła się doskonale oddać duszom. Bez Jezusa nie zbliżyłabym się do dusz, bo wiem, czym jestem sama z siebie. Wchłaniam Boga w siebie, aby Go oddać duszom" (Dz 193).

"Pragnę się wysilać, pracować, wyniszczać za dzieło nasze - ratowania dusz nieśmiertelnych" (Dz 194).

"Za żadną duszę nie zaniosłam przed tron Boży tyle ofiar i cierpień, i modlitw, jako za nią. Czułam, że zmusiłam Boga do udzielenia jej łaski. Kiedy to wszystko rozważam, widzę prawdziwy cud. Teraz widzę, jak wielką ma moc modlitwa wstawiennictwa przed Bogiem" (Dz 202).

"Nieśmy pomoc duszom przez modlitwę i umartwienie" (Dz 556).

"Wtem uczułam w duszy pragnienie zbawienia dusz i wyniszczania się za biednych grzeszników. Ofiarowałam się z konającym Jezusem za świat Ojcu Przedwiecznemu"  (Dz 648).